Składki członkowskie

skkladki_czlonkowskie

propozycje_wypoczynku_hal_2017

baner_wsparcia_przebrno

baner_merci

Przekaż nam 1%

procent_z_napisem

choragiew_kielecka


logo_zhp
herb_sandomierz
logo_mosir

Licznik odwiedzin

Dzisiaj5
W tym miesiącu923
Ogółem61889

18.12.2013 Betlejemskie Światło Pokoju 2013

„Wyjdź z cienia. Pokaż dobro” – pod takim hasłem przebiegła tegoroczna akcja przekazania Betlejemskiego Światła Pokoju w Sandomierzu. Uroczystość odbyła się 18 grudnia br., na Rynku Starego Miasta. W świątecznej i magicznej scenerii spotkali się przedstawiciele władz miejskich, instytucji kultury, placówek społecznych oraz duchowni, harcerze, zuchy, uczniowie sandomierskich szkół i mieszkańcy.

Betlejemskie światełko dotarło do Sandomierza już po raz 23. Skauci australijscy zabrali je z betlejemskiej Groty Narodzenia, by nastęnie przewieźć do Wiednia. Do Polski trafiło za sprawą słowackich skautów, którzy 14 grudnia przynieśli ogień pokoju do Sanktuarium Maryjnego na Krzyptówkach w Zakopanem. Dzięki 15-osobowej delegacji z  sandomierskiego Hufca Związku Harcerstwa Polskiego, światełko dotarło do nadwiślańskiego grodu, z którego Jerzy Borowski Burmistrz Sandomierz, Marceli Czerwiński Przewodniczący Rady Miasta i ks. Jerzy Dąbek Wikariusz Generalny Diecezji Sandomierskiej, rozpalili symboliczne ognisko. Harcmistrz Janusz Chabel wyznaczył strażnika ognia, którym został druh Krzysztof.

- Cieszę się, że jak co roku możemy spotykać się przy symbolicznym sandomierskim ognisku, z którego płomień pochodzi z samego Betlejem. Mówimy, że ogień jest symbolem pokoju, aczkolwiek musimy pamiętać, iż ogień jest również symbolem życia. To światło będzie się świecić po wsze czasy, aby pokój i miłość gościły nie tylko w sercach sandomierzan, ale także wszystkich ludzi na świecie. Dziękuję harcerzom, którzy kontynuują piękną tradycję niesienia światła pokoju – mówił Jerzy Borowski.

Następnie odbyła się uroczysta przysięga nowo przyjętych druhen, które otrzymały krzyże harcerskie. Betlejemskie Światełko pokoju mogli zabrać wszyscy zebrani, aby później zanieść je do swoich domów.