Przekaż nam 1%

procent_z_napisem

Składki członkowskie

skladki

pomocna_dlon
choragiew_kielecka

 

logo_zhp


herb_sandomierz
logo_mosir

Licznik odwiedzin

Dzisiaj23
W tym miesiącu298
Ogółem72461
20 Środowiskowa Drużyna Harcerska „Nadwiślańskie Trampy” w Annopolu
  1. Miejsca pamięci narodowej w mojej okolicy
W sobotnie przedpołudnie delegacja harcerzy starszych w składzie dh. Ola, dh. Weronika i dh. Kasia wraz z drużynową wyruszyła do odległego o 12 km Borowa, a następnie do położonej nieco bliżej Annopola wsi Dąbrowa. W Borowie zapaliliśmy znicze na zbiorowej mogile powstańczej znajdującej się na nowym cmentarzu parafialnym. Dużą powstańczą mogiłę nie jest trudno odnaleźć, gdyż wskazuje ją duży, sękaty, dębowy krzyż. Na nim zawieszona jest stara metalowa tabliczka z napisem „Bezimiennym obrońcom Ojczyzny poległym na polu chwały w 1863 roku. Cześć Ich Pamięci. Wdzięczni Rodacy”. Pochowani tu zostali Polacy, którzy polegli w okolicznych lasach w walce 20.10.1863 r. U stóp krzyża znajduje się, współcześnie już wykonana marmurowa tablica z nazwiskami kilkunastu powstańców i napis, informujący, że spoczywa tutaj także 17 bezimiennych powstańców z oddziałów dowodzonych przez majora Ślaskiego i por. Stadnickiego - (Fotografie 1-2).
W Borowie znajduje się także drugi, stary cmentarz parafialny. Tu bez trudu odnaleźć można mogiłę zbiorową ponad 800 mieszkańców Borowa i okolicznych wsi pomordowanych przez Niemców podczas II wojny światowej. 2 lutego 1944 r. oddziały niemieckie (jednostki SS, policji, żandarmerii, własowców, Wermachtu) dokonały bodaj największej pacyfikacji ludności wiejskiej w Europie w czasie całej okupacji niemieckiej. Badania wskazują, że wymordowano 800-1200 ludzi. Przywołując pamięć z imienia i nazwiska wymienionych osób, uroczyście zapaliliśmy znicze na tej rozległej mogile.
Prosto z Borowa udaliśmy się do wsi Dąbrowa, by odszukać cmentarz wojenny z I wojny światowej. Ze względu na brak jakiegokolwiek oznakowania, dotarcie do tego miejsca pamięci zlokalizowanego w przylegającym do wsi lesie, było nie lada wyzwaniem. Po długich poszukiwaniach i pomocy jednego z tutejszych mieszkańców, odnaleźliśmy niepozorny cmentarz, gdzie znajdują się ustawione w szereg cztery ziemne mogiły (jedna znacznie uszkodzona) z dużym drewnianym krzyżem. Krzyż, mimo swoich rozmiarów zlewa się kolorystycznie z otaczającymi go drzewami, co znacznie utrudnia odnalezienie miejsca pamięci. W dąbrowskim lesie pochowani zostali prawdopodobnie żołnierze polegli w 1914 roku podczas pierwszej bitwy o Kraśnik. Brak tu jakiejkolwiek tabliczki i trudno jest dotrzeć do konkretnych informacji na temat pochowanych tu żołnierzy. Samo miejsce również nie jest szczególnie zadbane. W leśnej ciszy oddaliśmy hołd spoczywającym tu żołnierzom, zapalając znicze na każdym z grobów.
  1. Ocalić od zapomnienia.
W dniu 22.04.2016 r. tuż przed godziną 12.00 w ramach akcji „Zapalmy znicz pamięci” delegacja harcerzy w składzie dh. Dominika, dh. Natalia oraz dh Karol wraz                    z drużynową udała się na cmentarz parafialny w Annopolu, by zapalić znicze na grobach partyzantów oraz żołnierzy, którzy oddali życie za Ojczyznę. Na cmentarzu znajdują się dwie zbiorowe mogiły bohaterów i ofiar I i II wojny światowej. W pierwszej z nich, odnowionej jakiś czas temu, z czarną marmurową tablicą i starym krzyżem spoczywają ofiary krwawych walk, do których doszło głównie 23 i 24 sierpnia pod Annopolem i Księżomierzą w 1914 roku. W drugiej, zdecydowanie większej z mogił pochowani zostali żołnierze polegli w mieście i okolicach w 1939 roku. W miejscach tych z należytą powagą i czcią zapaliliśmy znicze pamięci. Tuż obok mogiły zbiorowej II wojny światowej znajduje się grób najbardziej znanej postaci z Annopola działającej w okresie okupacji w ruchu oporu, żołnierza Batalionów Chłopskich – Mieczysława Kozłowskiego PS. „Tadek”. Zginął on tragicznie, po tym, jak rozbrojony i puszczony wolno Niemiec wezwał na pomoc żandarmów z Annopola i z majątku w Rachowie. Zaskoczyli oni wycofująca się wzdłuż Wisły grupę partyzantów dowodzoną przez Kozłowskiego. Podczas przeprawy przez rzeczkę Jakubowice rozprzęgał się wóz wiozący partyzantów. Nadjeżdżający Niemcy rozpoczęli ostrzeliwanie uciekających, śmiertelnie raniąc Mieczysława Kozłowskiego. Partyzanta przewieziono na teren kopalni fosforytów. Nad zwłokami rozstrzelano także jego ojca – Adama sprowadzonego z Annopola. Wraz ze śmiercią dowódcy oddział zakończył swoją działalność (Maj E., Dzieje miasta Annopola czyli Rachowa, s. 142-144). Przywołując pamięć tamtych wydarzeń, tu także zapłoną nasz znicz.
Na terenie gminy Annopol, znajduje się jeszcze wiele mogił, które są Miejscami Pamięci Narodowej, pamięci o czasach niezłomnych, krwawych walk o wolność naszej Ojczyzny, jak choćby cmentarz w pobliskim lesie „Kokoszka”. Przynajmniej raz w roku harcerze i zuchy, zwykle w listopadzie, odwiedzają to miejsce …, by ocalić od zapomnienia.
Drużynowa 20 ŚDH "Nadwiślańskie Trampy"